Pod koniec czerwca kandydaci mogli przeglądać ponad 170 tysięcy ofert od pracodawców w Polsce. To największa liczba w historii rekrutacji w sieci. Bezrobocie we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku utrzymuje się na najniższym poziomie od lat, nic więc dziwnego, że firmy zaciekle walczą o pracowników. Pracodawcy zamiast skupiać się na wymaganiach wobec kandydatów, muszą dobrze się zastanowić, co mają im do zaoferowania. Sytuacja na rynku pracy sprawia, że Polacy nie boją się o utratę zatrudnienia.

Dolny Śląsk Praca

Fot. pixabay

Jak wynika z Monitora Rynku Pracy agencji Randstad, 77% pracowników w Polsce jest zadowolonych z wykonywanej pracy, a większość liczy na to, że te warunki jeszcze się poprawią. A gdyby trzeba było odejść z firmy? Aż 86% jest przekonanych, że w razie takiej sytuacji znajdzie inne zajęcie najpóźniej w ciągu pół roku, a 80% ocenia, że w tym okresie jest w stanie zdobyć pracę porównywalną do obecnej.

Jeśli wierzyć tym deklaracjom, Polacy nie byli w tak dobrej sytuacji na rynku pracy od 7 lat, bo od takiego okresu prowadzony jest Monitor Rynku Pracy. Co więcej, ostatnie dane to najbardziej optymistyczny wynik ze wszystkich państw Europy. Nie dzieje się to bez powodu.

Od początku roku liczba ofert pracy w Polsce cały czas rośnie – to najważniejszy wniosek płynący z Barometru Ofert Pracy. Najwięcej ogłoszeń przeglądamy w internecie, w którym pod koniec czerwca było do wyboru rekordowych 170 tys. propozycji. Dla porównania, w styczniu 2015 ofert pracy w sieci można było znaleźć ,,zaledwie” 113 tysięcy.

W czerwcu najszybciej rosła liczba propozycji w usługach. Okres boomu przeżywa logistyka, gdzie ofert było o 30% więcej niż przed rokiem. Dobrą sytuację dostrzegają serwisy rekrutacyjne. OLX Praca najwięcej ogłoszeń publikuje w działach administracji biurowej oraz finansów i księgowości.

Dolny Śląsk na drugim miejscu w Polsce

Jednym z największych i najbardziej chłonnych rynków pracy jest Dolny Śląsk. Pod koniec czerwca w internecie 18,5 ze 170 tys. ofert pracy było opublikowanych w naszym województwie. To więcej niż np. w opolskim, lubuskim, podlaskim i lubelskim razem wziętych. Dolny Śląsk zajął drugie miejsce za województwem mazowieckim, a przed Małopolską, Śląskiem i Wielkopolską, które zajęły kolejne pozycje.

Bardzo zbliżone dane przedstawia też wiodący portal rekrutacyjny dla specjalistów Pracuj.pl. Co dziesiąte ogłoszenie o pracy na tej stronie w II kwartale 2017 roku dotyczyło województwa dolnośląskiego. Cieszy nie tylko liczba ofert, ale też ich przyrost. Obok województwa opolskiego, podkarpackiego i mazowieckiego, mamy największy wzrost zapotrzebowania na kolejnych pracowników.

Wysoką liczbę ogłoszeń o pracę odnotowuje również Powiatowy Urząd Pracy we Wrocławiu. Najwięcej ofert pracy dotyczy przemysłu, produkcji (operatorzy, monterzy) i budownictwa, logistyki, gastronomii, a także handlu – poczynając od kasjerów, a na przedstawicielach handlowych kończąc.

– Należy jednak pamiętać, że sytuacja osób bezrobotnych jest inna, a co za tym idzie przekrój branż, w których firmy zgłaszają zapotrzebowanie na pracowników. Wraz ze spadkiem bezrobocia trafiają do nas osoby głównie o niższych kwalifikacjach, które wymagają większego wsparcia – wyjaśnia Maciej Saldacz, zastępca dyrektora ds. marketingu w Powiatowym Urzędzie Pracy we Wrocławiu.

Ponad 60% zawodów w naszym mieście cierpi na deficyt pracowników. Sprawdź dokładnie, w których profesjach we Wrocławiu brakuje pracowników, a w których może być ich za dużo. Barometr i listę wszystkich zawodów szerzej komentujemy tutaj. 

Bezrobocie najniższe od lat. Pracodawcy muszą się wykazać

Czerwcowe badania Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że wszystkie sektory – przemysł, handel i usługi – przewidują dalsze zwiększenie zatrudnienia. Dobra koniunktura zachęca przedsiębiorców do tworzenia kolejnych miejsc pracy i uruchomienia następnych inwestycji. Z drugiej strony firmy są jednak ostrożne w szacunkach, kiedy mają określić, ilu nowych pracowników miałyby zatrudnić.

Polacy zaczynają się cenić i pracodawcom coraz trudniej będzie znaleźć wykwalifikowanych pracowników na miarę swoich potrzeb. Tym bardziej, że bezrobocie utrzymuje się na najniższym poziomie od lat. W maju stopa bezrobocia w Polsce wynosiła 7,2%, na Dolnym Śląsku – 6,6%, a we Wrocławiu – 2,7%!

Najbardziej dynamicznie rośnie zapotrzebowanie na pracę w usługach oraz branży informatycznej. Z tego powodu to właśnie centra biznesowe oraz firmy IT przodują w kreatywnych pomysłach na przyciągniecie pracowników, szczególnie programistów. Firmy starają się także wyłowić talenty poprzez różne akademie czy konkursy, a nawet …trzydniowe IT Survivale.

– Sekcja „Co mamy do zaoferowania” stała się równie ważna, co wymagania wobec kandydatów. Pracodawcy wykorzystują ją do podkreślenia zalet pracy i możliwości rozwoju na konkretnym stanowisku, ale także do zaprezentowania wartości i zasad obowiązujących w danej organizacji. Pojawiają się też benefity, takie jak możliwość pracy zdalnej czy zapewnienie posiłków w czasie pracy – mówi Aleksandra Kowalewska, specjalistka ds. PR i CSR w grupie Pracuj.pl.

Kiedyś polecenie było stosowane przy rekrutacji na specjalistyczne posady. Dziś nierzadko jest normą także przy zatrudnieni na niższych stanowiska czy w produkcji.

Jak zniechęcić do siebie potencjalnych pracowników?

Pierwszym i często decydującym etapem w pozyskaniu odpowiednich kandydatów jest ogłoszenie o pracę. Zamiast tradycyjnych form pracodawcy coraz częściej sięgają po filmy, które mają oddać atmosferę panującą w danym miejscu. W takich materiałach twarzami firmy stają się zazwyczaj sami pracownicy, do których kandydat ma dołączyć.

Ciekawe i oryginalne pod względem wizualnym oferty bardziej angażują nasza uwagę, ale estetyka schodzi na dalszy plan, kiedy zaczynamy wczytywać się w treść ogłoszenia. Które oferty odrzucają pracownicy? Kandydaci oczekują przede wszystkim jasno sformułowanych wymagań, informacji o zarobkach i potencjalnych benefitach. Zniechęca ich brak informacji o wynagrodzeniu, niejasny opis stanowiska oraz negatywne informacje o firmie.

– Potencjalni pracownicy mogą przebierać między ofertami. Zdecydowana większość nie aplikuje na oferty, które nie podają nazwy firmy – rekrutacje ukryte odrzuca 67% osób. Jak wynika z naszego badania Candidate Experience, prawie 90% kandydatów już podczas pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej chciałoby spotkać się ze swoim przyszłym przełożonym, a nie tylko rekruterem – wskazuje Aleksandra Kowalewska.

Bardzo istotne jest także dostarczenie kandydatowi informacji zwrotnej o statusie jego aplikacji. Dzięki temu, kandydat dobrze zapamięta rekrutację bez względu na jej efekt i być może za jakiś czas ponownie będzie chciał starać się o angaż w tym miejscu.

Niskie bezrobocie może być… problemem

Dzięki dobrej koniunkturze przedsiębiorstwa nadal chcą zwiększać zatrudnienie. Taką deklarację przedstawiają firmy niemal ze wszystkich branż. Zapotrzebowanie przekracza jednak liczbę kandydatów na stanowiska.

Przybywa pracodawców, którzy twierdzą, że niedobór wykwalifikowanych pracowników poważnie hamuje rozwój ich działalności. Dla przykładu, w przemyśle przetwórczym taką barierę wskazuje co piąta firma (w lipcu zeszłego roku 11%). W budownictwie ten odsetek w jeden rok wzrósł z 25,5% do 39,6%, choć ogromne inwestycje infrastrukturalne, współfinansowane z funduszy unijnych, dopiero nabierają tempa.

Fot. Pixabay

Systematyczny spadek bezrobocia może mieć więc swoje negatywne oblicze i skutkować deficytem pracowników w wielu zawodach. Jest to tym bardziej niepokojące, że społeczeństwo się starzeje i liczba mieszkańców w wieku produkcyjnym się kurczy. Dane statystyczne pokazują wprawdzie, że we Wrocławiu rodzi się coraz więcej dzieci, a miasto w I połowie 2016 roku zanotowało po raz pierwszy od lat dodatni przyrost naturalny, trudno jednak wyrokować, czy ta tendencja utrzyma się przez kolejne dekady.

Ratunek ze Wschodu

Jak firmy radzą sobie z brakiem rąk do pracy? Lukę na rynku pozwalają wypełnić pracownicy z zagranicy.

– Wyraźnie widzimy przyrost liczby oświadczeń od pracodawców o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi. To procedura uproszczona, dzięki której obcokrajowcy mogą wykonywać pracę w Polsce przez 6 miesięcy w okresie nieprzekraczającym 12 kolejnych miesięcy bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę. Mogą z niej skorzystać obywatele sześciu państw: Rosji, Białorusi, Ukrainy, Gruzji, Mołdawii i Armenii. Jedynym wymogiem jest rejestracja wspomnianego oświadczenia w urzędzie pracy – tłumaczy Maciej Saldacz, zastępca dyrektora ds. marketingu w Powiatowym Urzędzie Pracy.

W ten sposób Wrocław i powiat wrocławski miesięcznie powiększa się o ok. 8-10 tys. pracowników z tych krajów, czyli ponad dwa razy więcej niż w tych samych miesiącach rok temu. Ponad 90% z nowo zatrudnionych to pracownicy z Ukrainy.

Pracodawcy coraz śmielej szukają odpowiednich kandydatów za naszą wschodnią granicą. Co trzeci pracodawca publikujący ogłoszenia na portalu Pracuj.pl potwierdza, że zatrudnia pracowników z tamtego regionu. Wbrew stereotypom, przybysze ze Wschodu wykonują nie tylko pracę fizyczną (w branży budowlanej, elektrycznej, produkcji), ale także zajmują stanowiska w branży IT czy HR. Pracodawcy deklarują, że w kolejnych rekrutacjach chętnie pochylają się nad kandydaturami pracowników z Ukrainy, którzy są zazwyczaj dobrze wykształceni lub podjęli studia w Polsce, radzą sobie z językiem polskim i posługują płynnie angielskim, który pozostaje wiodącym językiem w branży IT.