Bruno Kahne posiada 20-letnie doświadczenie jako trener, moderator oraz konsultant w obszarach takich jak: przywództwo, rozwój osobisty, komunikacja oraz zarządzanie zmianą. Zarządzał projektami, występował na konferencjach w roli prelegenta, a także prowadził szkolenia m. in. w takich krajach jak: Bangladesz, Belgia, Bhutan, Brazylia, Brunei, Chiny, Czechy, Egipt, Francja, Niemcy, Włochy, Indie, Kazachstan, Laos, Malezja, Malediwy, Nepal, Pakistan, Katar, Rosja, Senegal, Singapur, Hiszpania, Sri Lanka, Szwecja, Tajlandia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Wielka Brytania, USA.

Obecnie odpowiada za strategię Airbus Leadership University. W tym roku Bruno był jednym z głównych gości IV Konferencji Zarządzania Projektami organizowanej przez PMI Wrocław. Mieliśmy przyjemność spotkać go i zadać kilka pytań.

Bruno Kahne najlepsze sesje coachingowe

Fot. Bruno Kahne

Małgorzata Burnecka: Jaka jest według Ciebie najbardziej optymalna liczba godzin szkolenia personalnego i w jakim czasie najlepiej takie szkolenie rozłożyć?

Bruno Kahne: Aby pomóc komuś dotrzeć do konkretnego celu – zawodowego czy osobistego – poprzez zadawanie określonych pytań i dawanie informacji zwrotnej, najczęściej coaching wymaga co najmniej 7 sesji trwających po ok. 1,5 godziny. Myślę jednak, że najlepsze sesje coachingowe, jakie można mieć, to zwykle te przed lustrem, wpływające na nasz dzień. Wierzę mocno w to, że wszyscy powinniśmy przechodzić przez rytuał zadawania sobie w nocy pytania o to, co w ciągu dnia zrobiliśmy dobrego i słusznego lub złego i niewłaściwego, i zobowiązywać się do poprawy następnego dnia. I ten rodzaj rytuału nie powinien trwać tylko przez 7 sesji, ale przez całe życie.

Czy mógłbyś odnieść się do stwierdzenia Petera Druckera, że „kultura pożera strategię na śniadanie”?

Całkowicie zgadzam się z Peterem Druckerem. Rzeczywiście, możesz mieć najlepszą wizję, misję i strategię na świecie, ale jeśli nie będziesz mieć kultury zorientowanej na klienta oraz ludzi, którzy lubią ze sobą pracować, możesz polec. Z drugiej strony, mając zespół, który czerpie radość ze wspólnej pracy i kocha swoich klientów, nawet jeśli ludzie nie mają firmowego motta i plakatów ze strategią firmy rozwieszonych na ścianach, osiągniesz świetne wyniki i sukces. Oczywiście lepiej, gdy masz jedno i drugie.

Jakie są najważniejsze elementy życia rodzinnego, które wspierają karierę zawodową?

Żaden sukces w pracy nigdy nie zrekompensuje porażki w życiu prywatnym. Nikt na łożu śmierci nie będzie nigdy żałował, że spędził za mało czasu w pracy. Myślę więc, że pytanie powinno brzmieć: jak bardzo jesteś szczęśliwy w swoim życiu prywatnym i co robisz, jeśli nie jesteś usatysfakcjonowany „swoimi wynikami”? Jak doładowujesz swoje baterie? Jaką masz pasję? W jaki sposób wyrażasz i otrzymujesz miłość? Jak dużo czasu spędzasz z tymi, których kochasz? Jak wiele czasu masz wyłącznie dla siebie? Które z Twoich zachowań przynoszą spokój i szczęście? Które z Twoich zachowań wywołują smutek? Przy każdym z tych pytań, moimi najlepszymi nauczycielami zawsze była moja żona i dzieci!

Podczas panelu konferencyjnego wspomniałeś o koncepcji „ekspernalisty” – kim jest taka osoba?

Wynalazłem to określenie dopiero kilka tygodni temu. Przez lata, firmy przekształcały się z Globalnych w Lokalne, potem z Lokalnych w Globalne, starając się znieść opozycję między globalnym ujednoliceniem a lokalną specyfiką. Dopiero niedawno ludzie zaczęli dyskusję o glokalizacji: skupianiu się na kulturze i celach korporacji, biorąc jednocześnie pod uwagę lokalne potrzeby. W rzeczy samej, nie ma powodu, by jedno wykluczało drugie. Wydaje się wręcz, że podobna sytuacja występuje w firmach w odniesieniu do kompetencji ludzi. Z jakiegoś powodu w biznesie jesteś albo ekspertem (wyspecjalizowanym tylko w jednym obszarze, w niczym więcej), lub laikiem (mającym ogólne rozeznanie, ale nie znającym się na żadnym konkretnym temacie). Kwestionuję to przekonanie i twierdzę, że dziś ludzie potrzebują jednego i drugiego. Tak jak glokalizacja, ekspernalizacja jest możliwa.

Czy zauważyłeś coś szczególnego w komunikacji między ludźmi we Wrocławiu?

To była moja pierwsza wizyta we Wrocławiu i rzeczywiście byłem zaskoczony zachowaniami ludzi. Panuje w tym mieście z pewnością szczególny klimat, który bardzo trudno odnaleźć gdzie indziej: coś w interakcjach ludzi, co opisałbym jako otwartość, młodość i dynamiczność. Z przyjemnością tu wrócę.

Czym właściwie jest coaching? [CZYTAJ DALEJ]