W czerwcu tego roku ma ruszyć remont kamienicy na Wyspie Słodowej 7. Miasto chciało przekazać obiekt jakiejś organizacji pozarządowej. Tymczasem okazało się, że żaden z projektów złożonych do Urzędu Miasta nie został przyjęty do realizacji.

Co dalej z kamienicą na Wyspie Słodowej

Kamienica Wyspa Słodowa 7

Nie wybrano operatora kamienicy

Kamienica na Wyspie Słodowej 7 jest własnością gminy Wrocław. Według pomysłu prezydenta Rafała Dutkiewicza miało tutaj powstać laboratorium partycypacji. Konsultacje społeczne na temat przyszłości budynku trwają od półtora roku. W związku z powyższym swoje oferty zgłosiły dwie organizacje pozarządowe – Stowarzyszenie Wyspa Słodowa 7 i Fundacja na Rzecz Edukacji Obywatelskiej im. Alana Turinga. Obie chciały zostać operatorem kamienicy i zająć się jej zagospodarowaniem po planowanym remoncie. Ich oferty zostały jednak odrzucone przez specjalną komisję zajmującą się oceną wniosków.

Model zagospodarowania kamienicy zaproponowany przez Fundację na Rzecz Edukacji Obywatelskiej zawierał w sobie założenie przedszkola. Nie jest to jednak dopuszczone przez Plan Miejscowy. Z kolei oferta Stowarzyszenia WS7  nie zapewniła między innymi stałego finansowania. Poza tym dwie z działalności – edukacyjna i sportowa – również nie zgadzają się z założeniami Planu Miejscowego.

Trzecia oferta została odrzucona z przyczyn formalnych. Złożyła ją spółka z o.o. a miasto chciało przekazać obiekt organizacji pozarządowej.

Co dalej z kamienicą

Kamienica i tak będzie remontowana. Koszt prac ma zamknąć się w kwocie 5 milionów złotych. Miasto jest jednocześnie zdecydowane aby nie sprzedawać obiektu.

Bartłomiej Świerczewski, dyrektor Biura ds. Partycypacji Społecznej nie widzi możliwości realizowania modeli zgłoszonych przez żadnego z kandydatów na operatorów. Jednocześnie zaznacza, że nie ma na razie gotowego pomysłu na działalność, jaka mogłaby się tam odbywać.

– W chwili obecnej potrzebujemy czasu, żeby wymyślić inny sposób zapewnienia funkcjonowania kamienicy na Wyspie Słodowej – mówi Bartłomiej Świerczewski.

Miasto nie zgadza się na działalność sportową czy edukacyjną w kamienicy, ale dopuszcza zarobkową (np. sklepy czy gastronomię) lub wystawienniczą. Może powstać tam na przykład galeria bądź muzeum. To ostatnie rozwiązanie mogłoby pozwolić, aby budynek w jakimś stopniu na siebie zarabiał.

Sławomir Czarnecki