W przyszłym roku czekają nas World Games. To impreza na skalę ogólnoświatową. Miasto ma wydać na nią 120 milionów złotych, jednak wszystkie inwestycje będą kosztować ponad 300 milionów.

Wejherowska_ujecie4

Wciąż nie wiadomo dokładnie ile Wrocław zapłaci za organizację Igrzysk Sportów Nieolimpijskich World Games. Jeszcze do niedawna władze zapewniały, że kwota nie przekroczy 80 milionów. Teraz okazuje się, że wydatki mogą być kilkukrotnie wyższe. Wiceprezydent Wojciech Adamski zapewniał, że koszt zamknie się w 120 milionach, z czego 80 milionów zostało już zapisane w Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta.

World Games potrwają od 20 do 30 lipca 2017 roku. Honorowy patronat nad imprezą objął prezydent Polski Andrzej Duda. Zawody będą się rozgrywać w 54 dyscyplinach na 24 obiektach z czego 20 znajduje się we Wrocławiu. Pozostałe mieszczą się w Trzebnicy, Jelczu Laskowicach i Świdnicy.

Spółka odpowiedzialna za organizację World Games liczy, że miasto pozyska sponsorów na imprezę, co ma zmniejszyć obciążenie dla budżetu miasta. Zyskiem dla miasta ma być sprzedaż biletów na poszczególne wydarzenia. Wrocław stara się jednocześnie obniżyć koszty imprezy zachowując wysoki standard dla sportowców. Ma temu posłużyć między innymi ich zakwaterowanie w akademikach.

Spore pieniądze wydamy na budowę i restrukturyzację infrastruktury sportowej. Przebudowa kompleksu basenów przy ulicy Wejherowskiej ma kosztować 68 milionów. Cała kwota nie obciąży jednak budżetu Wrocławia. 23 miliony ma pochodzić z dotacji Ministerstwa Sportu i Turystyki. Na obiekcie mają się znaleźć tory przeznaczone do rozgrzewek i widownia. Podobnie wygląda kwestia budowy toru wrotkarskiego. Z 6 milionów ministerstwo pokryje 1,5 mln. O wiele droższe będą prace remontowe Stadionu Olimpijskiego. Mają kosztować 120 milionów złotych. Stadion ma być jednak wykorzystywany przez wrocławskich żużlowców i zespół futbolu amerykańskiego.

Wszystkie koszty World Games to około 314 milionów złotych. To spora kwota, której zyski z imprezy mogą nie pokryć. Tym bardziej, że miasto planuje dość tanio wycenić wejściówki na poszczególne wydarzenia. Będą się różnić w zależności od dyscypliny, ale mają być na poziomie cenowym biletów do kina. To z jednej strony dobrze, ponieważ umożliwią przeciętnym wrocławianom obejrzenie rozgrywek. Jednak z drugiej strony mogą sprawić, że koszty imprezy się nie zwrócą.

Organizatorzy podkreślają, że w World Games chodzi nie tylko o zyski z rozgrywek. Brane są też pod uwagę pozaekonomiczne profity. Ma to być przede wszystkim promocja miasta. Wrocław liczy na wzrost gospodarczy oraz poprawę aktywności fizycznej wśród młodzieży. Jednak czy profity są warte zainwestowania ponad 300 milionóe złotych?