Za wjazd samochodem z silnikiem benzynowym lub diesla do centrum miasta będziemy już wkrótce musieli zapłacić nawet 30 złotych. Projekt ustawy umożliwiającej wprowadzenie takich opłat przyjął właśnie rząd, a teraz trafi on do Sejmu.

fot. Maciej Leśnik

Ustawa już została przyjęta przez rząd i trafi do sejmu. Zdaniem ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, w ciągu najbliższego miesiąca lub dwóch powinna już wejść w życie. Obejmie ona wszystkie auta z silnikami spalinowymi.

Miasta same zdecydują czy i gdzie stworzyć strefę, do której wjazd takim samochodami będzie płatny. Zgodnie przepisami musi to być rejon, gdzie jest dużo urzędów, uczelni czy sklepów. Za wjazd do takiej „eko strefy” maksymalnie będzie trzeba zapłacić 30 złotych za dobę. Maksymalna kara za brak opłaty wyniesie 500 złotych. Do „eko strefy” za darmo wjadą między innymi kierowcy samochodów elektrycznych, aut na wodór i gaz, służby ratunkowe oraz mieszkańcy strefy.

Wrocław jak Poznań i Toruń

Większość miast wojewódzkich, w tym Wrocław, jeszcze nie podjęła decyzji czy wprowadzi opłaty za wjazd do centrum lub jest na nie. Na wprowadzenie „eko stref” zdecydowane są w tej chwili Poznań i Toruń. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz już w październiku mówił, że Wrocław bardzo szybko wprowadzi taką opłatę.

Na razie nie wiadomo jeszcze, jak kierowcy będą płacić za wjazd do „eko strefy”. Wiadomo, że dla łatwiejszej identyfikacji samochodów zwolnionych z opłat ministerstwo infrastruktury ma przygotować nowy wzór tablic rejestracyjnych.