Kto z nas nie chciałby jeść każdego dnia pysznych posiłków z naturalnych składników? Zdrowa żywność wciąż jest jednak traktowana jako półka z artykułami, po które sięgają nieliczni. Wyszukane, trudno dostępne produkty, wydatek nie na każdą kieszeń, fanaberia, na którą szkoda czasu – do zdrowej żywności przylgnęło wiele łatek. Współzałożyciel firmy Świeże Na Talerze Maciej Buchaniewicz konsekwentnie je odkleja, przekonując, że zdrowa żywność jest dla wszystkich, którzy mają ochotę zjeść to, co zawsze – ale zdrowo.

Zdjęcie

Dwa małżeństwa, jedno z trójką, drugie z czwórką dzieci, dwudziestu lokalnych dostawców, dwieście starannie wyselekcjonowanych wyrobów z Wrocławia i okolic – tak mógłby brzmieć najkrótszy opis Świeże Na Talerze. Warto jednak zaraz go uzupełnić i dodać, że produkty są przygotowywane na zamówienie klientów, a potem zostaną dostarczone bezpośrednio do ich domów. Drugiej takiej propozycji we Wrocławiu nie ma.

Firma działa od grudnia 2015 r., jest więc dość nową inicjatywą na rynku. Właściciele starali się wyróżnić nie tylko poprzez swoją ofertę, ale przede wszystkim zmieniać nasze myślenie o zdrowej żywności, do której zdążyło przylgnąć wiele stereotypowych opinii. Ile jest w nich prawdy?

Łatka pierwsza: Nie stać nas na zdrową żywność

Stwierdzenie należałoby sformułować odwrotnie: z pewnością nie stać nas na to, by odżywiać się niezdrowo. To, co jemy, ma wpływ na jakość naszego życia, a skoro jemy kilka razy dziennie, czemu nie robić tego najlepiej, jak to jest możliwe?

– Wiele chorób wynika z tego, że niewłaściwie się odżywiamy – zauważa Maciej Buchaniewicz. Oszczędzając na żywieniu, oszczędzamy niestety na naszym zdrowiu. Tracimy czas i pieniądze na lekarzy i lekarstwa. Świeże i naturalne produkty to dla nas nie tylko przyjemność z jedzenia, ale w pewnym sensie długofalowa inwestycja.

Łatka druga: Zdrowa żywność musi dużo kosztować

We Wrocławiu jest wiele sklepów, które sprzedają zdrową żywność, jednak niewiele z nich sprzedaje ją w rozsądnej cenie. Powód? Wciąż stawia się nacisk na produkty z certyfikatami ekologicznymi, a ich uzyskanie przez producentów jest po prostu drogie. Świeże Na Talerze oferuje natomiast produkty tradycyjne, bardzo dobre jakościowo, bez szkodliwej chemii, choć nie zawsze sformalizowane certyfikatem. Certyfikat odzwierciedla określony stan prawny, a nie jakość samego produktu, dlatego na rynku można znaleźć produkty praktycznie tak samo dobre jakościowo jak produkty certyfikowane, ale jednocześnie w przystępnej cenie. Świeże Na Talerze stara się właśnie iść po tej linii i przekonywać swoich klientów do zakupu bardzo dobrym stosunkiem jakości do ceny.

– Słyszę często opinie, że w dyskontach można kupować taniej. To prawda, bo część naszych produktów jest faktycznie droższa. Ceny są wyższe, ale za tym idzie wzrost jakości. Jogurt jest produkowany z mleka, a nie z proszku. Masło ze śmietany, a nie od razu z mleka. Szynka z wysokiej jakości mięsa, a nie wypełniaczy. Nasi klienci otrzymują 100% zdrowej żywności za 100% ceny. Czy wolelibyśmy płacić 60% ceny za parówki, które mają 60% mięsa i 40% niezdrowych dodatków? – pyta retorycznie.

Łatka trzecia: Zdrowa żywność jest tylko dla koneserów

Nawet jeżeli przyjmiemy, że zdrowa żywność jest warta swojej ceny, zazwyczaj kojarzy się z wąską grupą produktów, którą wybierają pojedyncze zainteresowane osoby. Wpływ na to stereotypowe myślenie mają między innymi niektórzy blogerzy kulinarni, proponując wymyślne dania, których na co dzień przeciętny człowiek po prostu nie je.

– Nie kombinujemy ze skomplikowanymi przepisami. Mamy standardowe produkty: sery, wędliny, pieczywo, nabiał, owoce, warzywa, mięso. Wielu klientów mówi, że można u nas kupić „smaki dzieciństwa”, co – nie ukrywam – bardzo nas cieszy. Nie chcemy, aby klientem ,Świeże na Talerze było wąskie grono ,,fanatyków” zdrowej żywności. Większość naszych odbiorców to rodziny z dziećmi.

 Łatka czwarta: Kupowanie zdrowej żywności jest zbyt czasochłonne

Pod wpływem przepisów kulinarnych niektórych blogerów możemy zwątpić nie tylko w to, czy nauczymy się przygotowywać równie wytrawne dania, ale również w to, ile czasu zajmie nam skompletowanie listy składników. Często dochodzimy do wniosku, że wolimy zaoszczędzić czas i zrezygnować z jeżdżenia po całym mieście w poszukiwaniu zdrowych artykułów. Sprawa wyglądałaby zapewne inaczej, gdyby produkty były przywożone wprost do naszego domu – tak jak proponuje nam Świeże Na Talerze.

– Jesteśmy pasjonatami zdrowego żywienia. Zakupy produktów, które spełniają nasze oczekiwania, trwałyby – ze względu na lokalizację producentów – cały dzień, a być może i dłużej. Na Ołtaszyn trzeba byłoby wybrać się po świeżą wędlinę, na Psie Pole po świeże pieczywo, a np. po jogurty aż pod Jelenią Górę. Ponieważ sami mamy duże rodziny i wiemy jak cenny jest czas, chcemy go też zaoszczędzić klientom. Produkty oferowane w naszym sklepie dostarczamy na terenie całego Wrocławia oraz okolic (Jelcz-Laskowice, Długołęka, Siechnice, Żerniki Wrocławskie). Pełny zasięg dostawy można sprawdzić na naszej stronie.

Łatka piąta: Kupujemy produkty od nieznanych dostawców

Świeże na Talerze współpracuje z producentami, których właściciele znają osobiście, darzą zaufaniem i którzy legitymują się zezwoleniami Sanepidu oraz weterynarii. Staranny dobór dostawców zajął kilkanaście miesięcy, a w wyborze pomagały rodziny, przyjaciele oraz znajomi.

– Sprowadzamy produkty, które sami jemy na co dzień. Wcześniej długo zbieraliśmy informacje o dostawcach. Kupujemy wyroby, testujemy, kupujemy ponownie. Jeżeli smak i jakość są powtarzalne, a dodatkowo opinie klientów są pozytywne, po kilku miesiącach wprowadzamy produkty do naszego sklepu. Klienci, którzy nam ufają, jednocześnie polegają na sprawdzonych producentach. Wiedzą, że gdyby produkty przestały spełniać nasze oczekiwania, natychmiast wycofalibyśmy je ze sprzedaży.

Łatka szósta: Nie mamy pewności, czy jedzenie jest świeże

Coraz popularniejszym trendem jest zamawianie jedzenia przez internet. Wiele sklepów, nie tylko ze zdrową żywnością, dostawę oferuje nawet na kolejny dzień. Oznacza to, że kiedy siadamy do komputera, by zamówić towar ze sklepu, on leży już od pewnego czasu na półce magazynu – tłumaczy obrazowo Maciej Buchaniewicz.

W Świeże Na Talerze cykl zakupowy trwa kilka dni. To dlatego, że produkcja większości wyrobów rozpoczyna się dopiero po złożeniu zamówienia przez klienta. Zamówienia składa się do niedzieli w sklepie internetowym, a świeże, pozbawione chemii produkty odbiera bezpośrednio w swoim domu kilka dni później. W czwartek lub piątek przyjeżdżają one wprost od producentów. Naturalnie, nie wszystkie artykuły mogą być produkowane na życzenie. Wyjątkiem są np. sery żółte, których właściwy cykl produkcyjny wymaga kilku, a nawet kilkunastu miesięcy leżakowania.


Wszystkie smaczne, zdrowe i tradycyjne produkty znajdziemy na stronie www.SwiezeNaTalerze.pl, na której pojawiają się również porady, przepisy oraz aktualności z rynku zdrowej żywności. Firma planuje poszerzenie oferty o takie usługi, jak indywidualna konsultacja online z dietetykiem przed zakupem, prowadzenie warsztatów i mentoringu w zakresie zdrowego żywienia zarówno dla dorosłych, jak i dzieci, a także regularne zwiększanie ilości dostaw w tygodniu.

 

 

 

Artykuł sponsorowany