Na placu przy kościele świętej Marii Magdaleny od kilku dni można poczuć się jak w Italii. Tam, gdzie łączy się ulica Wita Stwosza z Szewską, tam również spotykają się zapachy i smaki z kilkunastu regionów Włoch. Jarmark potrwa do 3-4 września.

Jarmark włoski we Wrocławiu

Zakosztujemy tutaj wyrobów z niemal wszystkich regionów Włoch. Kulinarna podróż może nas poprowadzić nas do Toskanii, Piemontu, Ligurii przez Lacjum i Apulię aż na Sycylię i Sardynię. Do degustacji zapraszają włoscy sprzedawcy, obok nich są również Polacy, którzy pomogą nam w wyborze produktów.

Trudno się zdecydować, zwłaszcza jeżeli chodzi o sery. Obok mozzarelli i gorgonzoli zaskoczą nas sery dojrzewające o smaku… czerwonego wina, piwa, a nawet kawy. Przy stoiskach z wędlinami i innymi mięsnymi specjałami przechodnie próbują plasterków prosciutto i salami, policzków wieprzowych czy kiełbasek z dzika.

Tak jak na każdym włoskim targu nie brakuje najróżniejszych kolorowych oliwek, makaronów, sosów oraz przypraw. Pachnie rozmarynem, oregano, papryką forte czy kurkumą.

Amatorzy słodkości równie znajdą coś dla siebie. Rzeczywiście trudno powstrzymać się, by nie spróbować, jak smakuje nugat sycylijski lub ciasteczka migdałowe. Do wyboru mamy również owoce suszone: pomelo, daktyle, papaję, melony i kilkanaście innych.

Jeżeli zatrzymamy się na jarmarku na dłużej i usiądziemy przy stolikach restauracyjnych, możemy napić się kawy, zamówić chrupiące bruschetty albo pizzę, którą kucharz przygotowuje na naszych oczach.

Jarmark włoski odbywa się w naszym mieście dopiero po raz drugi. Degustować, smakować i kupować można we wszystkie dni tygodnia między godz. 9.00 a 20.00. W zależności od dnia niektóre stoiska są otwarte dłużej.

Fot. Maciej Leśnik