FreshMail.pl

Wraca jarmark bożonarodzeniowy we Wrocławiu. Będzie większy

2272
0
Podziel się:

W połowie listopada w samym sercu Wrocławia, już po raz dziesiąty, ponownie zagości jarmark bożonarodzeniowy. W tym roku po raz pierwszy drewniane budki staną także na placu Solnym. Miasto do organizacji nie dopłaca ani złotówki, ale też nie zarabia na jarmarku ani grosza.

Jarmark bożonarodzeniowy

W lutym 2017 roku magistrat rozstrzygnął nowy konkurs na organizatora jarmarku bożonarodzeniowego, bo poprzednia umowa wygasła. Zgłosił się tylko jeden oferent – Agencja Artystyczna Pianoforte, czyli ta sama firma, która zajmowała się organizacją wydarzenia w poprzednich latach. Jak wyjaśniają urzędnicy, oferta spełniła wymogi formalne oraz merytoryczne zawarte w ogłoszeniu.

– Umowa na realizację jarmarku bożonarodzeniowego została podpisana na trzy lata, czyli 2017, 2018 i 2019 rok. W tym roku jarmark startuje 17 listopada i potrwa do 22 grudnia. Montaż jarmarku, ze względu na wielkość przedsięwzięcia, rozpocznie się wcześniej – zapowiada Małgorzata Szafran z biura prasowego magistratu.

Na placu Solnym (tu po raz pierwszy pojawią się świąteczne stragany) prace montażowe zaczną się 6 listopada, a na pozostałych obszarach – w Rynku, na ulicy Świdnickiej i Oławskiej – 12 listopada.

– Obecne doprecyzowujemy szczegóły, ostateczne zagospodarowanie terenu i nowości tegorocznego jarmarku bożonarodzeniowego. Program artystyczny powinien być gotowy najpóźniej do 31 października – tłumaczy Małgorzata Szafran.

Jarmark bożonarodzeniowy

Miasto nie dokłada, ale i nie zarabia

Jak podkreślają w magistracie, wszystkie koszty związane z organizacją i obsługą jarmarku bożonarodzeniowego ponosi organizator. Zgodnie z umową jest on zobowiązany jest do prezentacji i sprzedaży wyrobów związanych z charakterem świąt Bożego Narodzenia, wyrobów regionalnych z kraju i zagranicy, produktów spożywczych, przemysłowych i gastronomii, promocji jarmarku jako miejsca zakupów produktów wyjątkowych oraz miejsca spotkań, zapewnienia około 150 stoisk handlowych wraz z montażem, demontażem, transportem i obsługą serwisową, zapewnienia obecności wystawców, zorganizowania przestrzeni z atrakcjami i infrastrukturą dla dzieci, uzyskania zezwoleń właściwych organów do organizacji jarmarku, uzgodnienia warunków dostawy energii elektrycznej, dbania o czystość w trakcie wystawiania jarmarku, jak również uprzątnięcia terenu po zakończeniu sprzedaży, zabezpieczenia dostępu do punktów sanitarnych oraz realizacji dodatkowych działań, takich jak świąteczne parady i widowiska, koncerty kameralne czy pokazy i warsztaty.

Innymi słowy, miasto nie ponosi żadnych kosztów związanych z realizacją jarmarku bożonarodzeniowego. Ryzyko podaży i popytu jest po stronie organizatora. Magistrat nie uzyskuje jednak także żadnych dochodów z przyciągającego tysiące ludzi wydarzenia.

– Natomiast należy podkreślić, że każdego roku  turyści nie tylko z Polski, ale i z różnych krajów przyjeżdżają do Wrocławia, aby obejrzeć i kupić produkty na jarmarku. Dla mieszkańców jest to kolejne miejsce spotkań. Jarmark bożonarodzeniowy jest częścią kampanii promocyjnej naszego miasta, rozpoznawalna marką, do której się wraca – zaznacza Małgorzata Szafran.

Jarmark bożonarodzeniowy

Wrocławski jarmark znany na świecie

Jarmark bożonarodzeniowy w obecnej formule działa od 2008 roku i przez ten czas zdążył wyrobić już sobie markę w Europie, a nawet na świecie.

Niemiecki dziennik „Die Welt” uznał w zeszłym roku jarmark w stolicy Dolnego Śląska za jeden z pięciu najpiękniejszych w Europie. Wrocław znalazł się w tym zestawieniu razem z angielskim Brighton, portem Puerto Portals na hiszpańskiej Majorce, leżącym na francusko-niemieckiej granicy Strasburgiem i włoskim Bolzano.

Z kolei amerykański serwis „The Huffington Post” od kilku lat wymienia nasz jarmark wśród tych, które „kochamy kochać każdego roku”.

– Jeśli zastanawiasz się, czy Boże Narodzenie to naprawdę najpiękniejszy czas w roku, spójrz na europejskie jarmarki. Poważnie, twarz Ci się rozświetli, na sercu zrobi cieplej i być może zaczniesz nawet szukać na ostatnią chwilę lotów za ocean – pisali Amerykanie.

Wrocław jest przez nich wymieniany jednych tchem razem z jarmarkami m.in we Frankfurcie, Wiedniu, Salzburgu, Mediolanie, Tallinnie, Kopenhadze, Helsinkach, Sztokholmie, Bazylei, Pradze, Madrycie czy Edynburgu.

– Może wrocławski jarmark nie jest jeszcze tak znany, ale jest nie mniej piękny i nastrojowy od tych najsłynniejszych w Europie. Jak magnes przyciąga mieszkańców i turystów. Jest to nie tylko miejsce zakupów i smacznej gastronomii, ale i miejsce spotkań rodzinnych i towarzyskich – dodaje Małgorzata Szafran.

Czy w tym roku frekwencja również dopisze? Przekonamy się już za nieco ponad miesiąc.

Podziel się:
Udostępnienia

Zapisz się na cotygodniowy newsletter

Raz w tygodniu dostaniesz na swoją skrzynkę najlepsze artykuły z serwisu

FreshMail.pl