Z założycielką wrocławskiego Teatru Ekstrawersja, aktorką, reżyserką i autorką scenariuszy Karoliną Konik rozmawia Pamela Uszyńska.

Hotel Breslau

Fot. Liquid Studio

Na „Hotel Breslau” bilety rozeszły się w mgnieniu oka. Wszyscy mówią o Teatrze Ekstrawersja, skąd taki sukces?

Bardzo miło coś takiego słyszeć! Cieszę się, że jesteśmy tak dobrze odbierani. Teatrem zajmujemy się w czasie wolnym. Mam nadzieję, że widać, że sprawia nam to ogromną przyjemność i świetnie się przy tym bawimy! Pokazujemy, że po pracy zawodowej jest też czas na realizację pasji, wystarczy tylko odrobina oderwania się od schematów, w których żyjemy.

Czy mogłabyś przybliżyć fabułę spektaklu osobom, którym nie udało się dotrzeć na wieczór inauguracyjny?

„Hotel Breslau” to spektakl o hotelu, jak sama nazwa wskazuje. Widz przenosi się do nieco magicznego świata obsługi hotelowej, która staje przed wyzwaniem – rozpoczynają się przygotowania do wizyty tajemniczego gościa. Całości towarzyszy muzyka na żywo, która przenosi widza do przedwojennego Wrocławia.

Co sprawiło, że powstał pomysł na taki temat spektaklu i do kogo jest on kierowany?

W pierwszej warstwie jest to opowieść o hotelu, ale w drugiej, jest to opowieść o niesamowitej historii Wrocławia. Wszystkie wątki historyczne poruszone w sztuce są prawdziwe. Myślę, że najlepiej zostanie odebrany przez mieszkańców Wrocławia, oni najlepiej dostrzegą magię tego miasta.

Skąd czerpałaś informacje i inspiracje do scenariusza?

Część z materiałów historycznych, a klimat absurdu i magii, z twórczości Rolanda Topora.

Hotel Breslau

Fot. Fabryka Momentów

Dlaczego pomysł na teatr, co chcesz przekazać, zaoferować widzom?

Teatr zawsze mi towarzyszył, choć nikt z mojej rodziny nie był z nim bliżej związany. Mam za sobą rozmaite kursy, bardziej bądź mniej rozbudowane. Skończyłam katowicki ArtPlay. Moje życie poukładało się tak, że scena jest jego idealnym uzupełnieniem. Każdy, kto kocha teatr i szuka odskoczni od świata codziennego, może do nas dołączyć, Należy przy tym pamiętać, że nawet jeśli się świetnie bawimy, to, co robimy nie jest zabawą i podejście do naszych spektakli i teatru mamy jak najbardziej poważne i długofalowe. Chcemy pokazać, że jeśli tylko się bardzo chce, to można wszystko! A widzom chcemy dać niegłupią rozrywkę i pretekst do refleksji. Dbamy także o możliwość nawiązania kontaktu, zawsze po spektaklu staramy się poświęcić czas na rozmowę z tymi, którzy nas odwiedzili. W końcu jesteśmy Ekstrawertykami!

Jakimi zasadami kierujesz się przy tworzeniu spektakli?

Intuicją i tym, żeby wpisywały się w nasze założenia. Staramy się zbliżyć do widza, dlatego raczej rezygnujemy ze sztywnego podziału na scenę i publiczność. Zapraszamy do naszego świata, wykreowanego na potrzeby konkretnego spektaklu.

Co można znaleźć w waszym repertuarze? Zamierzacie go rozbudowywać?

W repertuarze mamy aktualnie 3 sztuki. Najbardziej znany – „Hotel Breslau”, a oprócz tego : „Ruska Śmierć” i „Fraktal”. Każdy z tych spektakli to odrębna historia, ale mają jednak pewne wspólne elementy, o których mówiłam wcześniej. Oczywiście wciąż chcemy się rozwijać. Mamy kilka tekstów w zanadrzu, w lutym ruszyły próby do kolejnego spektaklu. Najlepszym źródłem informacji na temat tego, co u nas słychać, jest strona www.teatrekstrawersja.pl, a także nasz profil w social mediach.

Wszystko układa się świetnie. Czy w związku z tym zamierzasz rzucić życie zawodowe i zająć się tylko teatrem?

Nie, dzięki tym dwóm rzeczom mam super balans i teatr nie jest moja pracą, a praca to zawsze praca i rządzi się swoimi prawami.

Wobec tego ja trzymam kciuki za Wasz dalszy rozwój i zachęcam wszystkich do tego, by razem z Wami przenosili się do różnych światów. Dziękuję za rozmowę.

Hotel Breslau

Fot. Fabryka Momentów

Karolina Konik mówi o sobie:

Jestem absolwentką filologii francuskiej i dziennikarstwa. Na co dzień kopiuję, wklejam i procesuję w jednej z wrocławskich korporacji. Po godz. 17:00 przenoszę się do magicznego miejsca, jakim jest teatr. W nim spełniam się aktorsko. Odkryłam w sobie również miłość do reżyserii, a teraz nawet do pisania swoich własnych spektakli. Uważam, że nie ma nic bardziej niesamowitego, niż nowy świat stworzony przez nas od początku do końca, a następnie urzeczywistniony na scenie! Uwielbiam jeść naleśniki w soboty rano i marzę o tym, żeby mieć dom nad morzem.