Przychodzisz na wyznaczone miejsce. Czeka na Ciebie tajemnicza mapa, kilka nie do końca jasnych instrukcji, czasem list przewodni, osobliwa koperta lub inny charakterystyczny gadżet. Trochę tajemniczo, czasem strasznie, a na pewno intrygująco. Gotowy na wyzwanie? Czas zacząć Wrocławską Grę Miejską!

Nie trzeba mieć doskonałej kondycji, umiejętności analitycznych ani wyjątkowych sprawności harcerskich, by zacząć przygodę z grami miejskimi. Wystarczy zabrać ze sobą rodzinę lub przyjaciół, koniecznie dobry humor. Mile widziana kreatywność i gotowość na wyzwania. Co ważne – udział w takiej grze jest bezpłatny, trzeba się tylko wcześniej zarejestrować.

Cóż to takiego
To zabawa, która angażuje wszystkie pokolenia. Znana jest w Europie od ponad połowy wieku. Od kilkunastu lat, z powodzeniem, rozgaszcza się w Polsce. Wrocław to jedno z kilku rodzimych miast, w których gry miejskie rozwijają się najprężniej i cieszą się największym zainteresowaniem. Trudno opisać, na czym polega ten specyficzny rodzaj rozrywki. To szalenie wciągające połączenie znanych starszym pokoleniom podchodów z elementami gier fabularnych (RPG), happeningu i aktywnej improwizacji. W zależności od scenariusza i okazji, gra może zawierać różne elementy. Zawsze ma określoną fabułę i intrygujące postaci. Bazuje na pewnej formie grywalizacji.
– Pomysły na fabułę i postaci czerpiemy z literatury lub ze scenariuszy teatralnych. Co ciekawe, jednym z najlepszych twórców gier miejskich był William Szekspir – opowiada Kuba Tabisz, twórca Wrocławskich Gier Miejskich.
Starszym uczestnikom łezka zakręci się w oku na myśl o zdobywaniu sprawności, które przypomną im czasy harcerskich zmagań. Młodsze pokolenie znajdzie rozrywkę w kontakcie z osobliwymi, często baśniowymi postaciami. Dodatkowo trudno nie wspomnieć, że to również doskonała okazja do poznania ciekawych zakątków Wrocławia. Dzięki takim grom weekendy w mieście już nie są karą, lecz okazją do wspaniałej i pełnej tajemnic przygody. Dzięki nim możemy inaczej spojrzeć na miejsca, które często w pośpiechu mijamy, nawet nie wiedząc, jakie kryją w sobie tajemnice. Tutaj Wrocław gra jedną z głównych ról!

Jak zacząć
Zbierz drużynę (z reguły 2-4 osoby), wyślij zgłoszenie i przyjdź punktualnie na miejsce rozpoczęcia gry. Po krótkim wyjaśnieniu zasad osoba prowadząca wręczy Ci komplet potrzebnych materiałów, potem śmiało możesz startować. W grach miejskich może wziąć udział każdy, kto wcześniej wyśle zgłoszenie. Wystarczy strój dostosowany do pogody, obowiązkowo wygodne buty i dobre chęci. Jeśli chcesz zacząć przygodę, przygotuj się na około 4 godziny aktywnej rozrywki.

Co zobaczymy we Wrocławiu
Gry są najczęściej organizowane w samym sercu miasta, nie jest to jednak regułą. Dzięki uczestnictwie w nich wrocławianie mogli m.in. odkryć urokliwe, choć trochę mroczne zakątki Nadodrza podczas gry Wszystkie Koty Nadodrza. Poszukiwali Kwiatu Karłowic, jak też złotego ziarna w parku Szczytnickim. A wszystko zaczęło się bardzo niepozornie.

– Idea była prosta: zrobić grę w mieście. Pierwszą grę stworzyłem w ramach festiwalu architektury, była naprawdę mało skomplikowana. Oczywiście nawiązywała do architektury. Potem okazało się, że bardzo wiele osób chce się tak bawić, a ja mam spore doświadczenie zarówno w tworzeniu historii, jak i mechanizmów gry. Dlatego nasze historie są często zaskakujące, pełno w nich ciekawych charakterków, które na dodatek mogą zostać zamordowane lub porwane w trakcie zabawy. Dzięki takiemu podejściu mamy już grono wiernych fanów, którzy z gry na grę pną się na drabince zwycięzców – mówi Kuba Tabisz.

Ta niecodzienna forma rozrywki jest coraz częściej wykorzystywana jako urozmaicenie wielu wrocławskich wydarzeń. Od kilku lat uczestnicy Międzynarodowego Festiwalu Kryminałów oraz Bruno Schulz Festiwalu rozwiązują skomplikowane zagadki, szukają dowodów zbrodni, nieraz uczestnicząc w tajemniczych zwrotach akcji. Zagadkowe postaci i grupy szybko przemykających graczy można było spotkać również na Dworcu Głównym, w Mediatece, jak i w Centrum Historii Zajezdnia. Nie zawsze jest jednak mrocznie i tajemniczo. Czasem to zabawa pełna wesołych i kolorowych postaci. Takim przykładem jest Wrocławski Festiwal Krasnoludków, podczas którego można wziąć udział w grze nastawionej na młodszych uczestników i ich rodziny. Wspomnienia, które zostają po takiej zabawie, są nie do przecenienia. Zabawne historie i pomyłki, które przydarzają się zarówno graczom, jak i aktorom, krążą jeszcze przez długie lata, przekazywane z ust do ust niczym legendy miejskie.

– Jeden aktor miał grać postać, która w momencie, w którym drużyna wchodziła do jego lokacji, po chwili umierał i lądował z głową na talerzu. Źle zrozumiał swoje polecenie i po wizycie pierwszej drużyny leżał z głową w cieście już do końca gry. Jako że była to opowieść polegająca na szukaniu różnych śladów, kolejne drużyny z radością egzaminowały „zwłoki”. Zatem udało się uratować fabułę, do tego wyszło to bardzo zabawnie – z uśmiechem dodaje Kuba Tabisz z Wrocławskich Gier Miejskich.

Kogo spotkasz podczas gry? Czarownice, czarne charaktery, magików, szalonych władców, do tego całą plejadę postaci historycznych i literackich. Nie chcesz przegapić kolejnej? Wejdź na Facebooka i zaobserwuj fanpage @Wrocławskie Gry Miejskie i @Gry Miejskie Wrocław.

Małgorzata Zdziebko-Zięba