Po wakacjach do Centrum Historii Zajezdnia wracają dwa cykle cieszące się dużym zainteresowaniem wrocławian. „Świadkowie historii opowiadają Wrocław” znów przeniosą nas w czasie, a podczas seansów w ramach „Kina na cenzurowanym” poznamy filmy zakazane w PRL-u.

 

Cykl „Świadkowie historii opowiadają Wrocław” ruszył na początku 2018 roku. W jego ramach, w przestrzeni wystawy „Wrocław 1945-2016”, regularnie odbywają się spotkania ze świadkami historii, poświęcone tematom związanym z historią Wrocławia i Dolnego Śląska.

Można już było posłuchać relacji i wspomnień m.in. Bronisława Zatheya, płk. Bogdana Lipnickiego, prof. Krzysztofa Migonia czy emerytowanych nauczycielek pracujących wcześniej we wrocławskich szkołach. Po wakacjach cykl wraca do Zajezdni.

We wrześniu – w trakcie spotkania z marynarzami żeglugi śródlądowej – odwiedziliśmy Wrocław w czasach, kiedy Odra była drogą tranzytową. Z kolei dzięki Ewie Skrzywanek przenieśliśmy się do przedwojennego Breslau, by poznać losy ówczesnej Polonii wrocławskiej.

Równie interesująco zapowiadają się październikowe odsłony cyklu. 3 października o godz. 16, w rocznicę upadku powstania warszawskiego, będzie można spotkać się z wrocławskimi powstańcami warszawskimi. Z kolei 19 października o godz. 16.30 profesor Wacław Leszczyński opowie o wydarzeniach z października 1956 roku i doświadczeniach powojennego Wrocławia.

„Kino na cenzurowanym”

Po wakacyjnej przerwie do Centrum Historii Zajezdnia wraca również cykl pokazów filmowych „Kino na cenzurowanym”, w którym prezentowane są „półkowniki”, czyli filmy, których rozpowszechnianie w PRL-u zostało zatrzymane przez cenzurę.

Jesienna część cyklu rozpoczęła się w czwartek 6 września pokazem „Stanu wewnętrznego”. A my już zapraszamy na kolejny seans. 4 października o godz. 18 w Zajezdni będzie można obejrzeć „Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy”. To komedia obyczajowa z 1973 roku w reżyserii Jerzego Gruzy, do której scenariusz napisał Jan Himilsbach. Właściwa premiera miała miejsce dopiero w 1980 roku, bo pierwotnie cenzura nie dopuściła do emisji i film przeleżał 7 lat na półkach TVP.

38-letni Karolak (w tej roli Zdzisław Maklakiewicz) nigdzie nie pracuje, pozostając na utrzymaniu 73-letniej matki emerytki. Jest znużony monotonną egzystencją na wolności. Przesiedział kilkanaście lat za kratkami – oczywiście za niewinność – a przed trzema miesiącami wyszedł z więzienia. Karolak dostaje od Milicji Obywatelskiej skierowanie do urzędu zatrudnienia. Stawia się w pośredniaku, by zarejestrować się w okienku. Tymczasem przed pośredniak zajeżdża elegancko ubrany mężczyzna, który oświadcza robotnikom, że potrzebuje dziesięciu ludzi – młodych, zdrowych, silnych i chętnych do ciężkiej pracy. Mężczyźni jadą w ciemno, nie mając pojęcia, dokąd i do jakiego zajęcia. Zostają wywiezieni gdzieś daleko za miasto…

Bilety na film, w cenie 5 złotych, można kupić na godzinę przed seansem w kasach Centrum Historii Zajezdnia. W kolejnych miesiącach w Zajezdni będzie można obejrzeć także „Wielki bieg” Jerzego Domaradzkiego (8 listopada) i „Spokój” Krzysztofa Kieślowskiego (6 grudnia).