Czy teatr musi zatrudniać aktorów na pełen etat, posiadać własny budynek ze sceną i sformalizowane struktury? Otóż nie. Wystarczy pasja, żeby stworzyć coś niezwykłego. Tak właśnie działa Cloud Theater. To jeden z najmłodszych z wrocławskich teatrów, któremu wróżymy bardzo dobrą przyszłość.

Cloud Theater, czyli Teatr w Chmurze to interesujący i niecodzienny pomysł artystyczny. Opiera się na swobodnych relacjach między współuczestnikami, które dają im maksymalne poczucie wolności. Jego twórcy zajmują się na co dzień różnorodnymi dziedzinami sztuki i mediów. Idea? Stworzenie takiej relacji między nimi, która pozwala im coś razem stworzyć, a jednocześnie nie ogranicza ich w innych działaniach.

W projekcie biorą udział artyści z Wrocławia, ale również ci z innych miast. Cloud Theater nie zatrudnia bowiem aktorów na etacie. Są przysłowiowymi wolnymi strzelcami i to do nich należy decyzja, czy przyjmą zaproponowaną rolę czy też nie. Na podobnej zasadzie teatr współpracuje również z instytucjami. Czasem umawia się tylko na użyczenie sceny, w innym przypadku współpraca jest bardziej ścisła.Cloud Theater

Fot. Filip Andersen

Zarys wszystkiego

Pierwsze przedstawienie wystawione przez Cloud Theater to Krótki zarys wszystkiego. To ciekawa historia pokazująca rozwój świata od wielkiego wybuchu. Cała historia została zamknięta w niespełna dwóch godzinach. Nie jest to chronologiczny zapis dziejów ziemi i ludzkości, ale skupienie się na ich najważniejszych momentach i przełomowych chwilach. Wszystko łączy się z próbą zrozumienia przeszłości i tego, co wynika z niej dla teraźniejszości i przyszłości.

Spektakl ten wyda się większości odbiorców nietypowy. Aktorzy odgrywają swoje role na podłodze i są na bieżąco filmowani przez kamerę umieszczoną na suficie. Obraz z niej jest wyświetlany na ścianie. W ten sposób tworzą się dwa plany, które widzowie mogą obserwować. Co ciekawe w czasie rzeczywistym grafik nanosi rysunki, które uzupełniają przedstawienie. To element technologi, która jest dla Cloud Theatru bardzo ważna.

-Połączenie rysunku i gry na podłodze było naszym wynalazkiem, choć pewnie też nie jest to nowe rozwiązanie – wyjaśnia Teo Dumski, wrocławski twórca Cloud Theater i reżyser spektaklu. – Innowacją jest połączenie tego z aktorem w celu stworzenia rzeczywistości, którą na żywo tworzy rysownik. Nazywamy go scenografem live.

Krótki zarys wszystkiego powstawał przez około rok. Losy spektaklu były dość burzliwe, ale na szczęście udało się go ukończyć. We Wrocławiu można go było oglądać między innymi podczas Olimpiady Teatralnej.fot. Filip Andersen - (Krótki zarys wszystkiego) sc. Małpy i dominacja

Fot. Filip Andersen

Szacunek dla technologii

Teo Dumski i Cloud Theater mają ogromny szacunek wobec technologii, którą łączą z żywym, ludzkim pierwiastkiem teatru. Jest ona traktowana jak jeden z artystów. Twórcy wykorzystują jej możliwości, ale uwzględniają też ograniczenia. Podczas premiery przechodzący widz wyłączył zasilanie komputerów i przedstawienie opóźniło się o koło 15 minut. To ograniczenie technologii, które ekipa musiała wziąć pod uwagę. Gdyby któryś z aktorów się poślizgnął, też trzeba byłoby poczekać aż dojdzie do siebie.

Tradycyjny teatr nie lubi technologii. Wykorzystuje ja tylko do podkreślenia gry aktorskiej i nie docenia jej ekspresji artystycznej. Cloud Theater wychodzi poza te sztywne ramy. Jeden ze sloganów to Technologia jest istotą.

– Technologia jest bardzo wczesną istotą, jak na razie niesamodzielną i dopiero się kreującą, ale jednak istotą – wyjaśnia założenia Teatru w chmurze Teo Dumski.

W czasie jednej z konferencji TEDx grupa Cloud Theater stworzyła performance, w którym aktorzy odgrywali ludzkie serce, a później przeniesiono ten widok na procesor komputerowy. Wówczas po raz pierwszy narodziła się idea, według której ludzkość tworzy nową cywilizację, cywilizację maszyn. Teatr w chmurze chce dostrzec ten potencjał technologii.Cloud Theater

Fot. Filip Andersen

Plany na przyszłość

Cloud Theater, mimo że jest młody, odnosi spore sukcesy. Krótki zarys wszystkiego zagościł już na festiwalach krajowych i zagranicznych. Aktorzy pokazali swoje przedstawienie między innymi na Węgrzech czy w Niemczech. Teatr ma też zaproszenia na następny rok do Armenii czy Francji.

Teo Dumski nie chciałby, aby jego teatr spoczywał na laurach. Już trwają wczesne przygotowania do kolejnego spektaklu. Tym razem nie będzie on prawdopodobnie odgrywany na podłodze, gdyż Cloud Theater nie chce być łączony tylko z tą formą wyrazu.

Jaki będzie tytuł nowego przedstawienia? Na razie reżyser nie chce zdradzić, ale dodaje, że technologia znowu będzie odgrywała w nim znaczącą rolę.