Waranarium we wrocławskim ZOO już otwarte. Zobaczymy tu największe na świecie jaszczurki, czyli smoki z Komodo. Ekspozycja nazywa się „Smoki Indonezji”.

Warany_otwarcie (3)

Do niedawna w miejscu waranarium znajdował się główny magazyn, jednak dyrekcja ogrodu zoologicznego uznała, że ten teren można zagospodarować znacznie lepiej. Niezbędny był oczywiście remont, który dostosował miejsce dla potrzeb smoków z Komodo. Obecnie są tam dostępne wybiegi i trzy mniejsze terraria o łącznej powierzchni 400 metrów kwadratowych. Zamieszkają tam między innymi Pador, Rinke i Flores – trzy smoczyce z Indonezji. Co ważne, po remoncie powstało dodatkowe wejście do terrarium z podjazdem. Dzięki niemu osoby poruszające się na wózkach będą mogły dojechać do głównych ekspozycji na parterze obiektu.

Na wybiegach warany mają dostęp do basenów, skałek do wspinania, rozległej plaży i konarów do wylegiwania się. Oba wybiegi są połączone specjalnym przejściem pod ścieżką dla zwiedzających. Jest tu też zamaskowana szybka, zza której można oglądać warany siedząc w sąsiedniej kawiarni.

Na wybiegu smoków z Indonezji swoje miejsce znajdą też warany szmaragdowe, papuaskie i mangrowe. Wszystkie gatunki będą jednak rozdzielone.

Warany z Komodo przyjechały do Wrocławia w 2014 roku z Colchester w Wielkiej Brytanii, gdzie wykluły się rok wcześniej. W tym momencie mają po około 1,5 metra długości i wciąż rosną. Jako dorosłe osobniki osiągną ponad 3 metry. To niezwykle inteligentne, ale też śmiertelnie niebezpieczne gady. Są groźne nie tylko z racji swojej wielkości. Największym zagrożeniem jest ich jad, który może powalić nawet bawoła. Jest on mieszanką zabójczych toksyn i bakterii, które sprawiają, że ugryzione przez warana zwierzę umiera zazwyczaj w ciągu doby.

Wrocławskie warany, z racji tego, że nie odżywiają się padliną, nie mają aż tak zabójczego jadu i można wyleczyć się z niego kuracją antybiotykową. Nie było to na szczęście jak dotąd konieczne, ponieważ wrocławskie smoki w pełni akceptują swoich opiekunów. Ich odwiedziny na wybiegu kojarzą głównie z dostawą jedzenia.

Wkrótce do trzech smoczyc ma dołączyć samiec. Kiedy to się stanie? Wszystko zależy od decyzji międzynarodowego koordynatora do spraw hodowli waranów z Komodo.