Mój tymczasowy domek – królestwo na dachu świata. Tu „koczuję” czekając na wyjazd do Chilca.
Dzięki gościnności Margot, jej Mamy i Piotra – wysypiam się jak nigdy i oglądam inną Limę – tę z obrzeży, wzgórz, biedną, ale fascynującą. A w tle najcudowniejszą salsę świata emituje Raaaaaadio Caaaaalle!