• 13
    Paź

    Nie jestem twoim murzynem

    „Historia nie jest przeszłością. Historia jest teraźniejszością i nosimy ją w sobie przez cały czas.” Te ostatnie zdania filmu wypowiadane przez Jamesa Baldwina brzmią jak prawdy oczywiste, lecz po obejrzeniu dokumentu, nabierają mocy i brzmią niebywale smutno. Zapamiętaj ten dom „Nie jestem twoim murzynem” w reżyserii Raoula Pecka było nominowane do tegorocznych Oskarów i dwukrotnie zostało docenione podczas Berlinale w ...
  • 12
    Paź

    Bruno Schulz Festiwal we Wrocławiu

    To już szósta edycja Bruno Schulz. Festiwal (BSF) – międzynarodowego festiwalu sztuki i literatury będącego częścią literackiego programu Europejskiej Stolicy Kultury i Światowej Stolicy Książki UNESCO Wrocław 2016. Tegoroczny program obfituje w spotkania z wyjątkowymi autorami, niezwyczajne koncerty, wykłady dla gimnazjalistów i licealistów. Wśród gości znajdą się m.in.: Mariusz Szczygieł, Wojciech Waglewski, Jacek Dukaj, Bronka Nowicka, Monika Sznajderman. Całość zwieńczy ...
  • 6
    Paź

    Genialny Pink Freud w fantastycznym Vertigo!

    Przed rozpoczęciem koncertu konferansjer zdradził, że będzie rockowo. I było. Hard-jazz-rockowo! W zapowiedzi do środowego wydarzenia pisałem, że Pink Freud zajęli drugie miejsce w rankingu najlepszych występów w ramach Sziget Festival 2012, wyprzedzając m.in. zespół Korn. Po wrocławskim koncercie, w pierwszej chwili pomyślałem, że Pink Freud mogliby pełnić rolę suportu dla nu-metalowców z USA, ale dość prędko doszedłem do wniosku, ...
  • 5
    Paź

    Prometeusz, akrobacje i Balkan Beat Box

    Tytan Prometeusz lepi człowieka z gliny i łez, wykrada bogom ogień, niezadowolony z obrotu spraw Zeus posyła na ziemię Pandorę z puszką smutków i chorób, za co tytan mści się na bogu, który w konsekwencji przykuwa Prometeusza do skał Kaukazu, a tym samym wystawia go na cierpienie. Mit o Prometeuszu zna każdy, ale czy można opowiedzieć go jeszcze inaczej? I ...
  • 29
    Wrz

    PINK FREUD we Wrocławiu!!!

    4. października w Vertigo Jazz Club wystąpi Pink Freud – określany najgorętszym produktem eksportowym polskiej kultury. Muzyczna kąpiel Pink Freud to jeden z najbardziej oryginalnych zespołów we współczesnym jazzie. Ich twórczości nie można zamknąć w kanonach tradycyjnej formy improwizacji, bowiem dokonania grupy ocierają się o różne style: od punkrocka i rocka, poprzez drum’n bass, jungle i dub, aż po eksperymentalną ...
  • 29
    Wrz

    Ty też możesz improwizować, czyli walka na śmiech i życie

    Poniedziałki wcale nie muszą być smutne, a pierwszy dzień tygodnia można zacząć od potężnej dawki śmiechu w doborowym towarzystwie. Możecie siedzieć na widowni i dobrze się bawić, ale jeśli zechcecie – możecie bawić się również na scenie! Kiedy ostatnio improwizowaliście i czy kiedykolwiek poszliście na całość w poniedziałek?
  • 28
    Wrz

    Fight Club – w literackim kręgu

    Słowem-pięścią w twarz. Między oczy. Szczerze i z całego serca. A po otwarciu zaciśniętej dłoni – karteczka z napisem Ja i mój wróg. Pod takim bowiem hasłem, w dniach 2-8 października, odbędzie się już 13. edycja Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania – święta krótkiej prozy, której towarzyszyć będą prezentacje, dyskusje, warsztaty oraz prezentacja filmu.
  • 22
    Wrz

    Marcin Świetlicki: wydepilowany jazz

    Tym, którzy twórczość Marcina Świetlickiego znają, artysty przedstawiać nie trzeba. Ci zaś, którzy nigdy o nim nie słyszeli, niech nadrobią zaległości. Nie będzie tu więc przybliżania jego sylwetki ani powielania informacji. Jedyna nowa rzecz odnośnie do zespołu Zgniłość, to fakt, iż wydawcą albumu Siedmiościan jest wrocławska Fundacja Na Rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza, a wyłącznym dystrybutorem księgarnia Tajne ...
  • 17
    Wrz

    WE MGLE: OSTATNI DZIEŃ LATA

    Z przeciętego nadgarstka oprócz krwi popłynął prąd. „Palce jeszcze przez krótką chwilę drgały, aż światło całkiem zgasło.”
  • 17
    Cze

    WE MGLE: Czerwona, prawa dłoń [OPOWIADANIE]

    – Twoje powieki stają się ciężkie. Jakby ktoś ciągnął w dół rzęsy niby ciepłą i pachnącą kołdrę. Jest sierpień, a ty jesteś coraz bardziej śpiąca. Dwa, trzy, cztery. Zamykasz oczy. Nie jesteś już patrzeniem na zewnątrz, ale do wewnątrz. Powieki od środka jak płótna, na których wyświetli się film, a ciało niby maszyna do projekcji. Uruchamiana krwią i woskiem. Krew, bo życie. Wosk, bo obrazy ...